O mnie

Pewnie jak znalazł byłaby tu formułka o tym, że nie jestem psychologiem, ani psychiatrą, ani lekarzem, ani nie mam certyfikatu Wyższej Szkoły Relaksu i w ogóle przepraszam, że żyję, mam komputer, internet itd., ale daruję Wam. 

Nie trzeba być żadnym z powyższych, aby dzielić się wiedzą o tym, co może, nie musi, ale może, pomóc znieść ze świętym anielskim spokojem stres życia codziennego. Znajdziecie tu więc rozliczne ciekawostki mądrych ludzi ze świata nauki zachodniej, ale również mądrości z Dalekiego Wschodu i takie tam ludowe zabobony na temat tego, jak zachować czy tam odzyskać spokój umysłu i ciała. Bo podobno one są jak te dwa Michały, co razem tańcowały. Kiedy jeden zaczyna krążyć, to ten drugi nie może nadążyć itd. 

No w każdym razie zapraszam na skromny, ale schludny blog o tym, co lubię najbardziej: o odpoczywaniu, relaksowaniu się, spaniu i życiu tak powolnym, że nie widać, żeby cokolwiek się ruszało.